Muzeum Miejskie Dom Gerharta Hauptmanna

Historia budynku

Geneza decyzji Gerharta Hauptmanna o wybudowaniu willi w Karkonoszach sięga lat 90. XIX wieku, kiedy to pisarz – coraz bardziej uwikłany w romans z młodą skrzypaczką i aktorką teatralną Margaretą Marschalk – definitywnie postanawia odejść od żony Marii i trzech synów. Jego zamiar w tym zakresie przyśpiesza uzyskana w październiku 1899 roku informacja, iż Margareta jest w ciąży.

Gerhart nabywa niebawem działkę w Riesengebirge, w górnej części wioski Agnetendorf (obecnie Jagniątków). Była to wieś górska leżąca na wysokości 445–575 m n.p.m., licząca wówczas kilkuset zaledwie mieszkańców, dopiero z czasem stała się znaną miejscowością turystyczną. Jej nazwa Agnetendorf pochodzi od imienia Barbary Agnes, córki piastowskiego księcia legnicko-brzeskiego Joachima Friedricha.

Do budowy domu pozyskany został znany architekt berliński Hans Grisebach. 25 czerwca 1900 roku położono kamień węgielny. Willa miała nawiązywać do stylu mieszanego historyzmu i neorenesansu. Prace budowlane wykonywali robotnicy włoscy, przebywający w tym czasie na Dolnym Śląsku, najprawdopodobniej zatrudnieni uprzednio przy zaporze wodnej w Leśnej (niem. Marklissa) na rzece Kwisie. Granitowe bloki dowożono z kamieniołomów w tzw. Złotym Widoku koło Michałowic (Kiesewald). Wozami konnymi dostarczono na plac budowy także wiele tysięcy cegieł. Mimo niełatwych warunków pracy willa o kubaturze ponad 10 tysięcy metrów sześciennych była gotowa w niezwykle szybkim czasie, bo już z początkiem sierpnia 1901 roku. Koszty robót wyniosły ponad 200 tysięcy marek, nie licząc pieniędzy za nabycie działki oraz honorarium dla architekta.

Gerhart Hauptmann po raz pierwszy nocował w nowym domu (wraz z najstarszym synem Ivo) w dniach 10–11 sierpnia 1901 roku.

Teren (początkowo większy od stanu dzisiejszego, po roku 1946 „okrojony” o około pół hektara), na którym postawiona została willa, był urozmaicony u szczytu potężnymi głazami granitowymi, od nich to wywodzi się jej nazwa – Łąkowy Kamień (oryg. niem.: Wiesenstein).

Wkrótce wokół budynku został założony park, w którym wiele drzew i krzewów osobiście zasadził sam pisarz. Był tam też kort tenisowy, duża altana oraz zadaszona hala spacerowa, którą Hauptmann wykorzystywał podczas niepogody, nie chcąc całkowicie rezygnować z tradycyjnego „spaceru twórczego” (inaczej: „produktywnego spaceru”) na powietrzu.

Willa, początkowo nieurządzona, dopiero z czasem mogła w pełni służyć jako dom mieszkalny. Tymczasem w dniu 1 czerwca 1900 roku w miejscowości Przesieka (Hain), sąsiadującej z Agnetendorf, przychodzi na świat syn Gerharta i Margarety Benvenuto (tzn. „serdecznie witany”).

Łąkowy Kamień (Wiesenstein) z biegiem czasu zaczyna przypominać małe muzeum, pan domu urządza go z przepychem, kupuje zabytkowe meble, rzeźby, obrazy, kobierce. Z licznych podróży zagranicznych, głównie do Włoch, ale też do Stanów Zjednoczonych, Grecji, Szwajcarii i Austrii, przywozi cenne artefakty. W szafach i na regałach pojawia się coraz więcej cennych książek, przeważają dzieła naukowe, często z zakresu historii (głównie starożytnej), dziejów religii, geografii. Pisarz zbiera również modele statków, stare atlasy, globusy, a także – szczególnie chętnie – dawne monety greckie i rzymskie.

Budując willę – i mając na uwadze sportowe „zacięcie” Margarety oraz jej predylekcje do kąpieli i pływania – Gerhart Hauptmann zlecił urządzenie w piwnicy niewielkiego basenu, czy raczej łaźni rzymskiej. Początkowo wykorzystywany, z czasem – z powodu uciążliwego napełniania go ciepłą wodą – był nieużywany.

Zatrudniony w 1928 roku w Łąkowym Kamieniu archiwista Ludwig Jauner, do którego obowiązków należało m.in. uporządkowanie bardzo bogatych materiałów pisarza związanych z nim samym i jego twórczością, na początku lat 30. XX wieku stworzył od podstaw domowe archiwum, adaptując do tego celu nieczynny od dawna basen. Wzorcem dla niego były sławne zbiory silesianów, tzw. Schlesien-Bibliothek Maksa Pinkusa.

Początkowo w archiwum przechowywano wyłącznie materiały w postaci papierowej, a więc niektóre rękopisy, kopie maszynowe, korespondencję od i do pisarza, wycinki z gazet i czasopisma dotyczące Hauptmanna, zdjęcia. Także liczne wydania utworów pana domu, ich tłumaczenia na języki obce, prace historycznoliterackie. Z czasem archiwum zaczęło przybierać postać „Muzeum Gerharta Hauptmanna”, gromadzono także takie np. pamiątki, jak (zapewne) mniej cenione portrety i popiersia, dyplomy i dokumenty związane z licznymi wyróżnieniami i nagrodami pisarza. Były tam również i takie kurioza, jak stare narty, na których niegdyś młody Gerhart szusował w górach, zadziwiając nieznających jeszcze wówczas tego sportu tubylców. To właśnie w tym pomieszczeniu pracowali w kolejnych latach liczni naukowcy i dziennikarze z kraju i zagranicy (nawet z USA), zajmujący się życiem i twórczością Hauptmanna.

Za czasów „Warszawianki” (od lat 50. XX wieku) w pomieszczeniu dawnego archiwum urządzono łazienki dla dzieci i młodzieży, przebywających aktualnie na wypoczynku w willi. Po utworzeniu w 2001 roku placówki poświęconej propagowaniu postaci Gerharta Hauptmanna pomieszczenie nie było zasadniczo wykorzystywane, służyło jako podręczny magazyn „do wszystkiego”. Dopiero od około 2020 roku pojawiła się myśl odtworzenia w miarę możliwości dawnego wyglądu archiwum (z uwzględnieniem nowych rozwiązań, jak np. podświetlenie i pokrycie basenu szkłem jako podłogi), które teraz mogłoby służyć jako pomieszczenie po części biblioteczne, po części jako miejsce pracy naukowej bądź spotkań, prelekcji itp. Z powodu braku funduszy zamiar ten nie został w pełni zrealizowany.

*

Życie Gerharta i Margarety przebiegało w uregulowany sposób, zwłaszcza od roku 1904, kiedy pisarz uzyskał rozwód i poślubił Margaretę. Późnojesienne i zimowe miesiące Hauptmannowie spędzali przeważnie na włoskiej Riwierze (często w ulubionym Rapallo), lato zazwyczaj na niewielkiej bałtyckiej wysepce Hiddensee koło Rugii, gdzie z czasem nabywają drugą posiadłość zwaną Rokitnik (Seedorn).

Mimo bardzo ożywionego życia towarzyskiego, licznych wizyt znanych przedstawicieli kultury, polityki i przemysłu z Niemiec i zagranicy, pragnących odwiedzić sławnego pisarza, a także podróży, nie tylko typu turystycznego, ale również w celach zawodowych, jak udział w licznych premierach swoich sztuk, wieczorach autorskich, konsultacjach z dyrektorami teatrów, wydawnictwami i redakcjami czasopism, Gerhart Hauptmann z żelazną konsekwencją przestrzegał czasu pracy przeznaczonego na własną twórczość literacką. Ten rytm życia i pracy pisarza, wspierany przez Margaretę i cały „sztab” personelu domowego, jak zarządca administracyjny, bona dla dziecka, pokojówki, kucharki, ogrodnicy, a nade wszystko archiwiści oraz sekretarki/sekretarze Gerharta Hauptmanna, utrzymywał się przez kilka dziesięcioleci.

Dopiero rok 1933, kiedy władzę w Niemczech przejęli narodowi socjaliści, a zwłaszcza lata wojny, ten uregulowany tryb życia pisarza bywał zaburzony. Także postępujący wiek, choroby coraz bardziej ograniczały mobilność Hauptmanna. Pisarz po klęsce III Rzeszy pozostał w swej willi na polskim już Dolnym Śląsku, początkowo mając nadzieję, że jego pisarska sława uchroni go przed przymusową ewakuacją. Był pod opieką sztabu Okupacyjnych Wojsk Armii Radzieckiej stacjonującego w Legnicy (początkowo: Lignica) oraz starostwa jeleniogórskiego. Jednak decyzja polityczna aliantów o wysiedleniu wszystkich Niemców z terenów przyznanych Polsce dotyczyła także i rodziny Hauptmanna.

Pisarz za życia nie opuścił swojego domu i ukochanych Karkonoszy, bowiem pomimo pomocy lekarskiej zmarł w Łąkowym Kamieniu w dniu 6 czerwca 1946.

Wdowa Margareta Hauptmann uzyskała pozwolenie władz polskich i rosyjskich na wywiezienie trumny z ciałem męża oraz całego majątku ruchomego willi, w tym archiwum. 19 lipca 1946 roku opuściła na zawsze swój dom i specjalnie użyczonym jej „pociągiem specjalnym” (tzw. Sonderzug) wyjechała do Niemiec.

Od roku 1946 budynek przechodził zmienne koleje losu. Natychmiast po wyjeździe Margarety Hauptmann do willi wkroczyli przedstawiciele Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej. Nie wiadomo dokładnie, jak długo organizacja ta zajmowała willę. W międzyczasie budynek był proponowany jako miejsce osiedlenia się Leopoldowi Staffowi, jednak poeta propozycji tej nie przyjął.

Przez jakiś czas (prawdopodobnie od października 1948 roku) dawny dom Gerharta Hauptmanna był wykorzystywany jako szkoła ogólnokształcąca, a także ośrodek dla dzieci Polonii francuskiej, prowadzony przez Polski Związek Zachodni. Nowy, kolejny etap w powojennej historii willi stanowiło utworzenie w jej murach około 1952 roku Państwowego Domu Wczasów Dziecięcych „Warszawianka”, który działał nieprzerwanie do czerwca 1998 roku.

Nowa jakość stosunków pomiędzy Polską i Republiką Federalną Niemiec oraz postępujące zbliżenie zaowocowało m.in. „Wspólnym oświadczeniem”, podpisanym 14 listopada 1989 roku przez premiera Tadeusza Mazowieckiego oraz kanclerza federalnego Helmuta Kohla, w którym (paragraf V, punkt 54) jest mowa m.in. o utworzeniu „miejsca pamięci związanego z postacią Gerharta Hauptmanna”. Wprawdzie musiało upłynąć jeszcze kilka lat, zanim postulat ten zaczął przybierać konkretne kształty, ale podstawowy warunek do utworzenia w dawnej willi Gerharta Hauptmanna wspomnianego miejsca pamięci – wola polityczna – został jednoznacznie wyrażony. Należało teraz ustalić harmonogram postępowania, m.in. zdecydować o przyszłości wciąż funkcjonującego w willi Domu Wczasów Dziecięcych, uzyskać odpowiednio wysokie sumy pieniędzy na konieczny remont willi i przystosowanie jej do podjęcia nowej roli, wreszcie ustalenia, w jakiej formie ma działać placówka promująca w polskich warunkach niemieckiego noblistę.

Pojawiały się różne koncepcje, od ośrodka naukowo-badawczego, poprzez centrum kulturalne mniejszości niemieckiej na Śląsku, do utworzenia w budynku oddziału Muzeum Karkonoskiego z Jeleniej Góry. Właścicielem obiektu od 1999 roku stały się władze Jeleniej Góry, remont prowadzony już od sierpnia 1998 roku zyskał na rozmachu, gdy uzyskano wsparcie finansowe od rządu RFN oraz Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej. Zgodnie z uchwałą jeleniogórskiej Rady Miejskiej od stycznia 2001 roku powołano do życia „Dom Gerharta Hauptmanna”, jego dyrektorem już w grudniu 2000 roku został Robert Szuber. Oficjalne otwarcie nowej jednostki z udziałem premiera RP Jerzego Buzka oraz premiera Landu Saksonii Kurta Biedenkopfa nastąpiło 1 września 2001 roku. Dzięki prężnej działalności Roberta Szubera, a także kolejnych osób kierujących nowo powstałą placówką, stała się ona znaczącym ośrodkiem kultury na Dolnym Śląsku, tym samym odgrywając coraz ważniejszą rolę w kontaktach polsko-niemieckich oraz dając dowód dbałości o zachowanie dziedzictwa kulturalnego.

Rangę muzeum placówka otrzymała 1 maja 2005 roku. Od tej chwili jest to Muzeum Miejskie „Dom Gerharta Hauptmanna”. Jego kolejnymi dyrektorami zostają: Julita Izabela Zaprucka, (p.o.) Łukasz Kwietnicki, Janusz Skowroński, (p.o.) Karolina Matusewicz-Górniak, Katarzyna Soboczyńska.


Bibliografia (wybór)

Bruyn Wolfgang de, Johanning Antje, Gerhart Hauptmann i jego domy. Hiddensee-Erkner – Szklarska Poręba-Jagniątków. Przewodnik literacki, Kunersdorf 2007 [także wersja niemiecka].

Kuczyński Krzysztof A., Wiesenstein. Tajemnice willi Gerharta Hauptmanna, Jelenia Góra 2024.

Łaborewicz Ivo, Skowroński Janusz, Od „Wiesensteinu” do „Warszawianki”, Jelenia Góra 2021.

Mikuda-Hüttel Barbara, Zur Architekturikonographie eines Dichterhauses. Die Villa Wiesenstein Gerhart Hauptmanns, „Jahrbuch der Schlesischen Friedrich-Wilhelms-Universität zu Breslau, Bd. XXXVIII/1997–XXXIX/1998.

Skowroński Janusz, Wiesenstein – Warszawianka – Muzeum Miejskie. Losy domu Gerharta

Hauptmanna po roku 1945. Cz.1 – „Karkonosze”, 2007, nr 5; Cz. 2 – „Karkonosze”, 2007, nr 6.

Skowroński Janusz, Zapomniane tajemnice Karkonoszy, Warszawa 2013.

Schmitz Walter, Das Haus „Wiesenstein”. Gerhart Hauptmanns dichterisches Wohnen, Dresden 2009.

Tekst: Krzysztof A. Kuczyński

Willa Łąkowy Kamień, przed 1946 r.
Budowa willi, 1901 r.
Gerhart Hauptmann na placu budowy
Willa Łąkowy Kamień, krótko po 1901 r.